Noszenie dziecka na plecach. Kiedy rodzice są gotowi?

Noszenie na plecach jest naturalną koleją rzeczy jeśli zdecydowaliście się w ogóle używać chust. Nosić na plecach można już noworodki. Mało znam jednak osób, które zaczynały od motania malucha w plecak prosty (w zasadzie nie znam żadnej). Każdego jednak namawiam, by po okresie noszenia dziecka z przodu, w kangurze lub kieszonce, przynajmniej spróbować zamotać je i na plecach. I gwarantuję, że po wyćwiczeniu plecaka prostego, wiązanie to stanie się ulubionym. Choć w plecaku prostym można nosić dzieci od urodzenia, bardzo mało noworodków trafia na plecy. Nie dziwię się. Sama, pomimo tego, że jestem doradcą noszenia, zupełnie nie miałam potrzeby motania takich maluszków w pp. Przecież w chustonoszeniu chodzi o bliskość, więź, możliwość przytulenia maluszka na naszym brzuchu. Wolne ręce – przynajmniej w pierwszych tygodniach noszenia – nie są pierwszą potrzebą.

Noszenie na plecach – kiedy?

Na plecak można nosić nawet noworodki. Jednak z mojej praktyki jako doradcy noszenia wynika, że najczęściej rodzice zaczynają motać malucha na plecach, gdy dziecko potrafi już samodzielnie utrzymywać główkę. Wiąże się to nie tylko w rozwojem dziecka. Rzadko się zdarza, że plecak prosty jest pierwszym wiązaniem wykorzystywanym przez rodzica. Nawet mamy starszych dzieci, które dopiero chcą rozpocząć swoją chustową przygodę, raczej zaczynają od motania z przodu lub boku (chusta kółkowa). Rodzice po prostu plecaka prostego się obawiają, pomimo, że w moim odczuciu jest to najprostsze wiązanie. Trudność siedzi w głowie. Przecież żeby zawiązać dziecko na plecach trzeba je przerzucić przez swoje ramię! Żeby się odważyć trzeba mieć wprawę w motaniu. A ta zazwyczaj przychodzi po kilku tygodniach używania chusty, akurat wtedy, gdy maluszek jest gotowy do trzymania główki. Ta nowa umiejętność dziecka sprawia, że i rodzice stają się odważniejsi. Ich coraz większe obycie z chustą i świadomość, że dziecko noszenie lubi dodaje im pewności siebie. W ten sposób kilkumiesięczne dzieci trafiają na plecy. I najczęściej tam zostają, bo noszenie na plecach jest najlepsze. I dla rodzica, dla którego noszenie coraz cięższych dzieci na plecach jest po prostu bardziej ergonomiczne. I dla dziecka, które na plecach widzi więcej niż w przypadku wiązania z przodu. Do tego zamotane w plecak prosty dziecko „idzie” w tym samym kierunku co rodzic i odbiera te same bodźce co dorosły.

Noszenie na plecach – w czym?

Opisując noszenie dziecka na plecach zaczęłam od chusty i plecaka prostego. Powód jest prosty – najczęściej na plecy wrzucamy jeszcze niesiedzące maluchy. Gdy dziecko potrafi już samodzielnie usiąść, pojawiają się nowe możliwości. Wtedy w grę wchodzą nie tylko nosidła (rodzaje nosideł), ale też kolejny rodzaj wiązania chusty – plecak z koszulką. Warto i te możliwości rozważyć, bo plecy to naprawdę najlepsza opcja noszenia starszaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *