Noszenie w upały. Jak sobie radzić?

Upalny maj skłania do refleksji. Nosić w chuście, gdy temperatura oscyluje wokół 25, a nawet 30 stopni? Co robić, by nie przegrzać siebie i dziecka? Czy da się nie być mokrym nawet po kilku minutach noszenia? Muszę was zmartwić – nawet jeśli kupicie najlepszą, najcieńszą i najbardziej przewiewną chustę na świecie i tak będziecie się pocić. Gdy jest gorąco nie trzeba nosić, by być mokrym od potu. Nawet mając dziecko w wózku będziecie spoceni… Można jednak sprawić (a przynajmniej się starać), by noszenie w upały było jak najbardziej komfortowe. Moje sposoby?

Noszenie w upały – chusta

Na początku noszenia królują chusty bawełniane, jednak – szczególnie jeśli zaczynacie nosić latem – warto pomyśleć i o chustach z różnego rodzaju domieszkami. Najpopularniejszymi domieszkami doskonałymi na noszenie w upały są bambus (lub częściej – wiskoza bambusowa), len i konopie. Ten pierwszy jest świetny dla maluszków (choć zdarzają się i bambusowe grubasy), kolejne z powodzeniem noszą starsze, cięższe dzieci. Domieszki sprawiają, że chusty są delikatne i bardziej przewiewne (choć domieszki lnu i konopii mogą początkowo sprawiać, że chusta będzie nieco twardsza).  Dobra będzie też… wełna! Takie merynosy z powodzeniem sprawdzają się latem, bo izolują (a zimą grzeją, wychodzi, że to chusta uniwersalna). Jeśli dysponujecie większym budżetem, warto zwrócić uwagę na jedwab.

Warto zwrócić też uwagę na rodzaj splotu – im mniej będzie zwarty, tym chusta, nawet 100% bawełniana, będzie bardziej przewiewna (dla przykładu – splot diamentowy jest bardziej przewiewny niż skośnokrzyżowy).

Pamiętajcie też o kolorach – jasne na lato są zdecydowanie lepsze.

Noszenie w upały – wiązanie

Ja nie wydaję majątku na chusty. Nie mam ogromnego i różnorodnego stosu (choć mój mąż ma nieco inne zdanie na ten temat). Dwójkę starszaków wynosiłam w samej bawełnie, w upały też. O ile nosząc Hanię znałam tylko kieszonkę i 2x, to już przy Hubercie mogłam w upały (były!) ratować się noszeniem w odpowiednim do temperatury wiązaniu. I to jest najlepsze wyjście.

Najważniejsze jest, by w upały nie nosić w wiązaniach warstwowych. Im mniej warstw chusty, tym lepiej (pamiętaj, że sama chusta traktowana jest jako jedna warstwa ubrania). Najbardziej rekomendowane na noszenie w upale wiązania są przewiewne, chusta w nich oplata ciało dziecka jedną warstwą, a na rodzicu jest jedynie wiązana. Jak się już pewnie domyślacie, najlepsze są: kangur (zarówno klasyczny, na brzuchu, jak i na biodrze) oraz plecak prosty.  Pamiętaj, że nosząc w chuście (nie tylko w upały) nawzajem się z dzieckiem grzejecie. Zdecydowanie mniej, gdy macie dziecko na plecach, kolejny punkt zyskuje więc plecak prosty (możecie w nim nosić już noworodki).

Latem warto też pomyśleć o chuście kółkowej. Nosząc w niej pamiętajcie tylko o zmianie ramion, na których motacie (więcej o chuście kółkowej już wkrótce tutaj).

Noszenie w upały – moje rady

Nie bójcie się nosić malucha w samej pieluszce. Po wyjęciu z chusty zawsze można założyć mu świeże ubranko. Warto pomiędzy siebie a dziecko włożyć bambusową tetrową pieluszkę, która świetnie wchłonie pot. Warto też myśleć i o własnym ubiorze 🙂 I mieć nadzieję – upały miną, a wszyscy chustorodzice zaczną się zastanawiać jak nosić dzieci zimą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *